W hotelu pop-up Sun & Soul w Saanen wieje wiatr wolności! Wywiad z Vanessą Schwenter, dyrektorką
Marzysz o przytulnym orlim gnieździe z ogromnym, skąpanym w słońcu balkonem i panoramicznym widokiem na góry regionu Saanen-Gstaad? Hotel Solsana Sun & Soul Panorama pop-up może stać się Twoim nowym celem! Ten majestatyczny budynek, który na początku ubiegłego wieku przyjmował pacjentów z całego świata w poszukiwaniu czystego górskiego powietrza, zachował swoją dawną świetność, z domieszką artystycznego szaleństwa i przede wszystkim atmosferą, w której czuje się tak dobrze... Spotkanie z Vanessą Schwenter, pełną pasji i fascynującą menadżerką hotelu. Opowiada nam o innym rodzaju luksusu. Witamy w jej świecie wolności i pozytywnych wibracji!
PODRÓŻ
Czy bycie hotelarzem było marzeniem z dzieciństwa?
Tak, zawsze pociągała mnie branża hotelarska i turystyka! Jako dziecko bawiłam się w „hotel” w domu. Mieszkałam w domku w Schönried, gdzie umieszczałam numery pokoi na drzwiach i tworzyłam recepcję. Wśród przyjaciół rodziny było też kilku hotelarzy, co z pewnością trochę na mnie wpłynęło. Wszystkie artykuły i broszury hotelowe trzymałam w pudełku. I nadal mam to pudełko!
Jaka była Twoja kariera zawodowa aż do zarządzania Hotelem Solsana?
Interesował mnie również projektowanie wnętrz, ale szybko zrozumiałam, że do tej pracy potrzeba czegoś więcej niż nauki... Dlatego po zakończeniu nauki odbyłam staż w 3 hotelach, w tym w Hermitage w Schönried. Kierownik zrobił na mnie wrażenie! To sprawiło, że pewnego dnia ja również zapragnęłam zostać menadżerką hotelu.
Wyjechałam na 6 miesięcy do Nowej Zelandii i Australii, aby podróżować i zdobyć tam doświadczenie zawodowe. Odkryłam gastronomię i bardzo polubiłam ten aspekt biznesu hotelarskiego. Po powrocie do Szwajcarii, przez lato pracowałam jako urzędniczka w restauracji wysokościowej Wasserngrat, a następnie przez 2 lata w Bernie w Bellevue Palace. Było ciężko, ponieważ panowała duża presja, aby przyjmować VIP-ów, wymagało to wiele dyscypliny. Ale nauczyłam się tak wiele! Chciałam wrócić za granicę i wybrałam Londyn. Dostałam adres e-mail pana Fasela z Fryburga, ówczesnego dyrektora Dorchester. Wysłałam mu e-maila, a tydzień później byłam już w recepcji. Awansowałam i pełniłam inne role. Znów pomyślałam, że chcę zostać menadżerką hotelu! Po dwóch i pół roku wróciłam, ponieważ chciałam uzupełnić swoją praktyczną wiedzę w szkole. Uczęszczałam na kursy na Uniwersytecie Turystyki w Lucernie, w jego nowym oddziale, który właśnie otworzył się w Thun.
Oprócz studiów, przez lato pracowałam w Gstaad Palace jako menadżerka wydarzeń. Pod koniec września bracia Nik i Simon Buchs, właściciele 16 Art-Bar-Restaurant oraz menadżerowie Wasserngrat Bergrestaurant, zaproponowali mi pracę u nich. Zatrudnili mnie, mówiąc, że pewnego dnia znajdą dla mnie hotel! W marcu 2018 roku hotel Solsana został sprzedany. Przyjechaliśmy go zobaczyć z Nikem i Simonem, a 5 tygodni później otworzyliśmy! Nik i Simon są artystami, wszystko robią na wyczucie, jest wspólny wątek, a potem podążamy za prądem. Wszystko jest szybko decydowane. 5 tygodni przed otwarciem było najlepszymi w moim życiu, chociaż kocham każdy dzień tutaj. To było tak fajne, aby stworzyć tę atmosferę. Moją pasją jest „myśleć nieszablonowo” i uczynić to miejsce czymś więcej niż hotelem. Tutaj wszystko się rozwija, jest warsztat, gdzie klienci mogą tworzyć rękodzieło, pracownia artysty. Wszystko musi żyć!
Od początku wiedzieliśmy, że będzie to pop-up, dopóki właściciele ścian nie rozpoczną renowacji. Ale jest to pop-up, który trwa, ponieważ możemy tu zostać do 2022 roku. Podoba mi się koncepcja pop-up, ponieważ wszystko jest zawsze w ruchu!
Co najbardziej lubisz w swojej pracy?
Uwielbiam kontakt z klientami, interakcję z ludźmi. Mam "wirusa gościnności"!
Jesteśmy zespołem 8 osób na 50 pokoi i 150 klientów. Kiedy mamy komplet, to jest wyjątkowe! Ponieważ nasza obsługa jest dyskretna, zarządzanie przebiega dobrze. W 5-gwiazdkowym hotelu, z którego pochodzę, było nas pięciu na jednego gościa!
Bycie menedżerem hotelu to praca na 200%! Jak ładujesz baterie?
Nigdy nie obudziłam się rano, mówiąc sobie: „Nie chcę iść do pracy”! Odpoczywam na łonie natury, zwłaszcza wcześnie rano. To moment, który biorę dla siebie, nie zawsze łatwo znaleźć na to czas, ale jest to ważne dla mojej równowagi. Uprawiam dużo sportu, jeżdżę na nartach, chodzę na wędrówki, wędruję w rakietach śnieżnych. Kiedy biegam, to oczyszcza mi głowę, wtedy mam najlepsze pomysły! Jako dziecko, zanim chciałam zostać hotelarzem, marzyłam o tym, by zostać narciarką!
HOTEL POP-UP SUN & SOUL W SAANEN
Koncepcja Hotelu Pop-up Sun & Soul Panorama jest bardzo nietypowa i może zaskoczyć w regionie Saanen -Gstaad, którego styl jest raczej tradycyjny, bardzo różni się od innych hoteli! Czy możesz nam to wyjaśnić?
Naszym celem było naprawdę być innym w regionie, nie chcieliśmy robić czegoś, co już istniało. Beżowe poduszki z głowami jeleni są już wszędzie! Sun & Soul to połączenie lat 80. i stylu ulicznego. Dekoracja jest zawsze ewoluująca. Kiedy hotel został otwarty w 2018 roku, dekoracja nie była skończona, chcemy, aby zawsze ewoluowała. Wszystko można zmienić i nigdy nie mówimy sobie: „tego nie da się zrobić”!
Koncepcja hotelu Sun & Soul polega na tym, by wszystko było możliwe
VANESSA & HERBATA
Jaka jest Twoja ulubiona herbata?
Hunan Green, uwielbiam ją! Ale lubię wszystkie herbaty. Piję więcej herbaty niż kawy.
O jakiej porze dnia preferujesz herbatę?
Cały dzień, od rana do nocy!
Z cukrem?
Nie, to zbyt mocno zmienia smak i to szkoda dla herbaty.
Z jakimi słodyczami pić herbatę?
Sushi z zieloną herbatą jest świetne! Nasza mistrzyni sushi Yuki, która przygotowuje sushi sprzedawane w hotelu, pije herbatę zaraz po rozpoczęciu pracy rano. Uwielbiam też pić herbatę z brownie z gorzkiej czekolady.
ZA KULISAMI
Twój ulubiony stok w Saanen-Gstaad?
„Tiger Run” w Wasserngrat.
A w Szwajcarii?
Lubię tereny narciarskie Zermatt i Portes du Soleil.
Co masz do schrupania w kieszeniach na dzień na nartach?
Nic! Zamiast tego biorę termos z gorącą herbatą, kiedy idę zobaczyć wschód słońca. W przeciwnym razie na stokach zatrzymuję się w dobrej restauracji. Restauracje to też moja pasja, nawet jeśli trudno w pełni cieszyć się chwilą, bo wszystko obserwuję i jestem bardzo krytyczna!
Najlepszy taras na nabranie sił podczas dnia na nartach?
Ten z Wasserngrat, widok jest spektakularny, to najlepsze połączenie doskonałego jedzenia i ciepłej atmosfery z leżakami, kocami, wszystko jest w szczegółach. Moje ulubione jedzenie tam i bezy z podwójną śmietaną!
Gdybyś nie była hotelarką, byłabyś...?
Narciarką? Nic nie jest niemożliwe!
Jakie są Twoje 3 „wskazówki poufne” w regionie Saanen – Gstaad?
1. Wschód słońca ze szczytu Rellerli.
2. „Tiger Run” (Turbachtal)
3. Usiądź na tarasie schroniska Refuge au Glacier 3000 (Les Diablerets).